" Czułam się dziwnie dlatego wyjęłam swój telefon i zaczęłam grać w "Pou", moje dźwięki na szczęście były wyciszone kiedy ta gra wydawała dziwne dźwięki... "
___________________________________________________________
Jechaliśmy jeszcze tak przez chwile, w końcu wjechaliśmy na jakiś most z kamieni i zza okna ujrzałam piękną błękitną wodę. A znów za chwile wielką willę. Wysiadłam ze samochodu, otworzyłam bagażnik i wyjęłam swoją torbę, czekałam na Perr, robiło się coraz ciemniej, kiedy wszyscy wysiedli z samochodu skierowaliśmy się w stronę wejścia do willi. Staliśmy przed drzwiami, willa była Jussa, a on nie mógł znaleźć kluczy..
- Wiesz, ym, Selena, musisz wejść przez tamto okno aby otworzyć drzwi. - Justin pokazał na okno palcem.
- No ale Perrie nie może? - Justin tylko pokiwał głową na "Nie". Położyłam torbę i zaczęłam się wspinać, Justin podłożył mi rękę abym mogła na niej położyć nogę. Stanęłam na niej i zaczęłam się wspinać. Po chwili byłam już na balkonie gdzie było otwarte okno, weszłam to i pobiegłam na dół, chociaż z trudnością kiedy willa była wieeelka. Otworzyłam drzwi i wszyscy weszli, nikt nie wziął mojej torby przez co musiałam się cofnąć po nią..
- Co robimy? - W tle usłyszałam śmiech Jussa, zamknęłam oczy i je otworzyłam.
- Dobra, gdzie jest mój pokój ? - Justin złapał mnie za rękę i pociągnął na górę, po chwili znaleźliśmy się przed moimi drzwiami.. Było już całkowicie ciemno, tam gdzie się znajdowaliśmy nic nie widziałam, po chwili poczułam jak ktoś, raczej Justin przyciska mnie do ściany, wkłada swoją dłoń pod moją bluzkę i całuje po szyi, owszem, było to takie pociągające.. Odepchnęłam go, bo nie chciałam zranić mojej przyjaciółki.
- Co ty robisz? Przestań. - Poczułam tylko jego wzrok na sobie i usłyszałam głos.
- Słuchaj dziwko, mnie się od siebie nie odpycha, jeżeli będę chciał się z tobą bzykać to na pewno Cię przelecę. - Przestraszyłam się, wbiegłam do swojego "tymczasowego pokoju". Poszłam do łazienki i przebrałam się w piżamę. Położyłam się, po chwili zasnęłam........."""Rano""" Poczułam na sobie czyjąś dłoń, otworzyłam oczy i ujrzałam Jussa, od razu wstała z łóżka.
- Co ty robisz idioto, oszalałeś? - Justin podszedł do mnie i zaczął mnie namiętnie całować, znów go odepchnęłam ale tym razem dodatkowo uderzyłam go z całej siły w policzek.
- Dziwko, już Ci mówiłem że mnie się tak nie traktuje, jasne, pożałujesz szmato. - Usłyszałam tylko głośny trzask drzwi, zeszłam na dół, do kuchni i stanęłam przed oknem, za nim widziałam tylko Perrie i Justin'a spacerujących razem za rękę. Do szklanki wlałam sobie wodę, po czym ją wypiłam.
- Może już pojedziemy, masz tego nie zepsuć co jest między nimi, on, może się przy niej zmienić. - Odwróciłem się i kiwnęłam głową na "Tak". Pobiegłam do łazienki i chwile potem byłam już gotowa do wyjścia.
__________________________________
Ok, ok, ok ♥ Już jest, rozdział 3, joooł :3
Jeżeli chcecie być informowani o nowych rozdziałach piszcie mi tu:
Ask.fm
Facebook.
• A tu kilka faktów o mnie:))
http://colorfuldreams1121.blogspot.com/
super czekam na następny :D
OdpowiedzUsuńOkee:))
OdpowiedzUsuńPodejrzę że w Poniedziałek dopiero dodam rozdział 5 bo jutro jadę do brata na imieniny i nie będę miała jak.